30 sierpnia 2016

ulubieńcy sierpnia

Hej hej!

Przychodzę z kolejnymi ulubieńcami, a to oznacza kilka rzeczy: po pierwsze - minął kolejny miesiąc, a ja wciąż nie przeszłam do realizacji większości postanowień noworocznych; po drugie - skończyły się wakacje i lada dzień wracamy do szkoły; po trzecie - upłynął jeden z aktywniejszych dla mnie miesięcy, zarówno w życiu, jak i na blogu i mam nadzieję, że teraz nagle tempo nie zwolni. Z należytym rozpędem wkraczam więc we wrzesień, a dla was mam kilka zdań o produktach wyjątkowo bliskich mojemu sercu w ostatnich tygodniach.


27 sierpnia 2016

Golden Rose Matte Lipstick Crayon (kolory #02 #09 #18)

Hej hej!

W ciągu ostatnich miesięcy już kilka razy przewinęły się przez mojego bloga matowe pomadki w kredce od Golden Rose i właśnie zorientowałam się, że nigdy nie dostały swoich pięciu minut w osobnym poście. Stąd pomysł na dzisiejszy wpis z podsumowaniem kilkumiesięcznej znajomości z tymi produktami wraz ze swatchami. Wszystko w jednym miejscu. Jeżeli ciekawi was, jak wyglądają obok siebie i czy cokolwiek zmieniło się w kwestii mojego zamiłowania do nich, zapraszam dalej!


24 sierpnia 2016

ulubione kanały na youtube

Hej hej!

Jeżeli jest jedna rzecz, w której jestem naprawdę dobra, to oglądanie youtuba i oglądanie jak największej ilości filmów w jak najkrótszym czasie oraz olewanie obowiązków na rzecz kolejnego maratonu, bynajmniej nie takiego dla biegaczy. Spędzam na tej stronie (za) dużo czasu i momentami moich znajomych przeraża ilość gromadzonych przez te seanse informacji. Może nie byłoby aż tak źle, gdybym przyswajała coś pożytecznego, a nie kto, z kim, kiedy i o czym robił collab i w którym momencie filmu pojawia się coś śmiesznego.Zasubskrybowanych kanałów mam naprawdę dużo, więc tego typu posty będą się pojawiać co jakiś czas i za każdym razem będę wam prezentować 5 ulubionych twórców. Dziś skupiam się na tematyce beauty. Bez dalszego przedłużania, zapraszam was do zapoznania się z nimi!

22 sierpnia 2016

filmowo: Legion Samobójców

Hej hej!

Dzisiaj mam dla was kolejną - może ciut pokraczną, ale szczerą - recenzję po ostatniej wizycie w kinie. Rekordy popularności bije obecnie widoczny w tytule posta film "Legion Samobójców", na którego temat i ja zdążyłam wyrobić sobie zdanie. Jeżeli ciekawi was moja opinia, zapraszam do dalszej lektury!


Grupa złoczyńców otrzymuje od rządu szansę na odkupienie, wypełniając misję zagrażającą ich życiu.

reżyseria, scenariusz: David Ayer

(źródło: filmweb.com)

Jak to mam w zwyczaju, zacznę od dupy strony i powiem wam, że bardzo podobała mi się produkcja Ayera. Złożyło się na to wiele czynników, jednak koronę zgarnęła gra aktorska Violi Davis oraz absolutnie fantastyczna rola Margot Robbie. Jej wcielenie Harley Quinn absolutnie mnie zauroczyło, zahipnotyzowało, zaintrygowało i zostało na dłużej. Sposób, w jaki przedstawiła bohaterkę Squadu pokryło się z moimi wyobrażeniami i moim skromnym zdaniem to właśnie jej kreacja skradła cały seans. Jeżeli chodzi o sam film - są pościgi, są wybuchy, są strzelanki, jest mordobicie, wątek miłosny, nagłe zwroty akcji i trzymająca w napięciu końcówka. Trochę zawiodłam się na Enchantress, liczyłam na dużo inny rozwój wydarzeń; więcej nie mówię, by nie spoilerować potencjalnym odbiorcom. Czy zasługuje na miano najlepszego filmu w historii lub chociaż ostatniej dekady? Nie sądzę. Wiem, że znajdą się fani komiksów, którzy postawią go na piedestale i stwierdzą, że owa produkcja jest najlepszą, jaką w życiu widzieli, ale znajdzie się i garstka poszukiwaczy niedomówień i nieścisłości w stosunku do oryginalnych dzieł, ale taki już jest filmowy świat - nie zawsze trzyma się sztywno faktów przedstawionych w ekranizowanym utworze. Czarująca Harley Quinn, wrażliwy Diablo, szalony Joker, precyzyjny Deadshot, krwiożerczy Croc i cała reszta ekipy dają nam dwugodzinny, zapewniający przyjemność seans (o ile ktoś nie jest uczulony na przemoc; w takim razie nie ma czego na sali kinowej szukać). Nie wykluczam, że kiedyś jeszcze do tej produkcji wrócę i serdecznie wam ją polecam, a wraz z filmem i jego ścieżkę dźwiękową.


To wszystko, co na dziś dla was przygotowałam. Dajcie znać, czy widzieliście już lub czy macie zamiar wybrać się na ten film i podzielić się odczuciami po zaliczonym seansie. 

Do szybkiego napisania,

Love you,
K.

16 sierpnia 2016

ulubione blogi

Hej hej!


Dzisiaj chciałabym się z wami podzielić blogami, które regularnie czytam i lubię. Nie spodziewajcie się jednak tu blogów modowych ani kulinarnych. W większości są to strony (niespodzianka!) kosmetyczne. Niektóre z nich obserwuję od dawien dawna, inne są dość świeże; jedne z nich mam przejrzane i przeczytane od deski do deski, a na innych czytam tylko wybrane wpisy. Jeżeli ciekawi was, jakich twórców wam polecam, zapraszam dalej!

13 sierpnia 2016

projekt denko II

 Hej hej!

Wróciłam już cała i zdrowa z Niemiec i na dniach znowu ruszam w drogę. Sierpień niespodziewanie stał się dla mnie bardzo aktywny i dość spontaniczny, z czego niezmiernie się cieszę i czerpię z resztki wakacji pełnymi garściami, żeby naładować akumulatory przed powrotem do szkoły. A wracając do posta - dziś mam dla was kolejną odsłonę projektu denko. Wykończyłam w ciągu ostatnich tygodni kilka produktów i myślę, że ta część może być dość ciekawa. By przekonać się, czy faktycznie tak jest, zapraszam do dalszej lektury!


8 sierpnia 2016

filmowo: Neon Demon

Hej hej!

Dziś będzie trochę z innej beczki - postanowiłam dzielić się z wami obejrzanymi ostatnio filmami, żeby wprowadzić na blogu trochę więcej różnorodności. Na pierwszy ogień pójdzie film, który chyba wciąż można zobaczyć w niektórych kinach, a który sama obejrzałam w zeszłym tygodniu. Mowa o "Neon Demon", którego zwiastun przypomniał mi nieco klimat "Czarnego Łabędzia" Darrena Aronofsky’ego. Nie mogłam się bardziej mylić. Zapraszam was na moją recenzję!

5 sierpnia 2016

My Secret Princess Dream, czyli rozświetlacz idealny

Hej hej!

Gdy czytacie ten post, to jestem albo wciąż w drodze do Kolonii, albo już dotarłam na miejsce. Wraz z rodzicami zdecydowaliśmy się na spontaniczny wyjazd, więc ten i kolejny wpis (mam nadzieję, bo planuję takie coś pierwszy raz) doda się z automatu :). A jego bohaterem jest mój ukochany od momentu zakupu rozświetlacz marki My Secret. Jeśli jesteście ciekawi, za co go pokochałam, zachęcam do dalszej lektury!

3 sierpnia 2016

ulubieńcy lipca

Hej hej!

Dziś mam dla was ulubieńców miesiąca. Lipiec minął mi stanowczo zbyt szybko, a to przez ciągłe wyjazdy i sprawunki. W sierpniu nie zwalniam tempa i dalej lecę z kopyta - postanowiłam wyjść z życiowego dołka i wziąć się w garść, stąd multum zajęć. Tak czy inaczej, jeśli jesteście ciekawi, co zasłużyło sobie na miano ulubieńca w minionym miesiącu, zapraszam dalej!