Hej hej!
Nie wiem jak wy, ale ja nienawidzę monotonii. Kiedy wciąż otacza mnie to samo i nie zachodzą wokół mnie żadne zmiany, czuję się przytłoczona, nieszczęśliwa i bezsilna. Brzmi koszmarnie, ale takie to właśnie jest.Owo przytłoczenie daje mi się ostatnio we znaki na wielu płaszczyznach - zarówno jeśli chodzi o wygląd, jak i o najbliższe otoczenie. Dlatego nadszedł czas, by zainspirować się i coś zmienić.
Początek posta godny latynoskiej telenoweli, brawo ja!
Dzisiaj nie poczytacie nic o nowych kosmetykach, zakupach,
makijażowych odkryciach, ulubieńcach i nie poznacie mojej opinii na ich
temat. Będzie garść inspiracji i nieco prywaty. Postanowiłam rozpocząć
nową serię na ajce - #lifespiration. Nie wiem jeszcze do końca, jak
będzie przebiegać. Na pewno będzie się pojawiać co kilka postów i
zahaczać o najbliższe memu sercu w danym momencie tematy. Czasem pewnie
miało postać tylko paru zdjęć i kilku zdań komentarza, a czasem
dłuższego tekstu, z większą ilością osobistych uwag. Mam nadzieję, że
pomysł się przyjmie. Bez dłuższego przedłużania, zapraszam was do
lektury!