Skoro już odkurzyłam bloga, to na dobry (nowy) początek postanowiłam odkurzyć też jedną z pierwszych palet spod ręki Makeup Revolution, która znalazła miejsce w mojej kolekcji. Mowa o palecie Eyes Like Angels, którą kupiłam już niemal trzy lata temu i do dziś zajmuje ważne miejsce w kosmetykowej szufladzie. Postanowiłam spojrzeć na nią z perspektywy czasu, pokazać Wam zużycie i opowiedzieć o przemyśleniach po tych kilku latach. A jak możecie wywnioskować z poniższego zdjęcia, paletka służyła mi często gęsto i intensywnie, zamiast leżeć i pachnieć. Zapraszam!
28 września 2019
23 września 2019
kolejne 210 dni
Hej hej!
Okno bloggera wisi otwarte w mojej przeglądarce chyba już drugi tydzień, więc w końcu biorę byka za rogi i wracam. Od ostatniego posta minął już szmat czasu. Co to były za miesiące.
Nie będę się rozpisywać na temat wszystkiego, co się działo i co robiłam. Częściowo na pewno będę wspominać o niektórych rzeczach w przyszłych wpisach, jak np. o moich zmaganiach z nawrotem AZS.
W ostatnim wpisie pisałam o swoich planach na przyszłość. Wspominałam o powrocie na ajkę, o rozwoju instagrama, o zwracaniu większej uwagi na swoje zdrowie i o diecie. Szczerze mówiąc, zdążyłam już zapomnieć o tych noworocznych "postanowieniach", więc byłam miło zaskoczona, gdy wróciłam do nich i okazało się, że większość z nich udało mi się wcielić w życie. Powrót na ajkę jest ostatnim punktem do zrealizowania.
Mam już całą bazę zdjęć na kilkanaście postów i listę kolejnych wpisów. Liczę, że zapał nie okaże się słomiany i uda mi się połączyć nadchodzący semestr studiów z blogowaniem. Trzymajcie kciuki!
Love you,
K.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
