24 maja 2015

bubelek do przeróbki, czyli Maybelline SuperStay 14hr Lipstick (430 Stay with me Coral)

Hej hej!


Jak już wspominałam w denku (tutaj), w koszu wylądowało opakowanie felernej szminki Maybelline. Zrobiłam mały research i okazało się, że ten kolor rzadko kiedy się sprawdza - u większości użytkowniczek pojawiają się farfocle/drobinki/grudki/whatever i na ustach wygląda to co najmniej mało atrakcyjnie. W każdym razie komfort użytkowania spada poniżej zera. Jednak nie chcąc tracić tak ładnego koloru pomadki, postanowiłam ją przetopić do małego słoiczka i nakładać cieniutką warstwą palcem, by lekko zabarwić usta bez efektu łuszczącej się farby. Jeżeli chcecie dowiedzieć się, jak to zrobiłam, zapraszam do czytania dalej!

20 maja 2015

Maybelline Color Tattoo

Hej hej!



Dziś przedstawię Wam jeden z bardziej znanych i rozpoznawalnych produktów amerykańskiej marki Maybelline. Mowa oczywiście o cieniach Color Tattoo. W swoich makijażowych zbiorach mam 4 sztuki (20 Turquoise Forever, 35 On and On Bronze, 40 Permanent Taupe, 60 Timeless Black) i niestety na ten moment na tym muszę zakończyć, bo na polskim rynku brakuje wieeeelu przepięknych kolorów dostępnych chociażby w Wielkiej Brytanii, czyli nie tak daleko! </3 Tak czy inaczej, mimo ubogiej gamy kolorystycznej, cienie wciąż są warte uwagi. Przede wszystkim są bardzo trwałe, proste i szybkie w użyciu oraz wielofunkcyjne. Oprócz standardowych cieni mogą służyć za bazę pod inne, sypkie bądź prasowane produkty, eyeliner czy cień do brwi (mówię tu oczywiście o Permanent Taupe). Cena wydaje się wysoka, ale w wbrew pozorom małym słoiczku kryje się bardzo wydajny produkt, który starcza na lata (nie przesadzam!). Przyjrzyjmy się bliżej kolorom, które posiadam. Pod koniec powiem Wam jeszcze o moim patencie na bad eyeshadow days. ;)

4 maja 2015

Pierre Rene skin balance cover fluid foundation (20 champagne, 21 porcelain)

Hej hej!


Jak obiecywałam, dzisiaj kolejny post. Tym razem na celownik weźmiemy osławiony podkład firmy Pierre Rene. U mnie będziecie mogli zobaczyć dwa najjaśniejsze kolory - 20 (którego używam teraz, #bladzioch) i 21 (który kupiłam jako pierwszy, ciut za ciemny).

Jeżeli macie ochotę przekonać się, co myślę o tym produkcie, zapraszam do czytania dalej!