Hej hej!
W ostatnim wpisie zrobiłam Wam przerwę od Makeup Revolution, a dzisiaj wracam z kolejnym urozmaiceniem. Opowiem Wam o jednych z bardziej unikatowych cieni w mojej kolekcji, które podchodzą z Glamshopu, czyli sklepu naszej youtubowej Hani Knopińskiej. Parę lat temu pisałam Wam o pędzlach z tej marki (o których zrobię wkrótce update), a dziś padło na naoczne świecidełka. Jeśli ciekawią Was glamshopowe cienie, to zapraszam!
26 października 2019
21 października 2019
coś do ust, czyli Golden Rose Dream Lips Lipliner - recenzja i swatche (501, 502, 504, 509, 510, 511, 518, 523, 525, 531)
Hej hej!
Było już o oczach, było już o buźce, dzisiaj czas na wpis o czymś, co umili makijaż ust. Co ciekawe, tym razem nie wspomnę ani słowem o Makeup Revolution, które w końcu króluje większością mojej kolorówki. Będzie równie tanio i, mam nadzieję, równie interesująco. Bez zbędnego przedłużania, zapraszam Was na kilka słów o konturówkach z Golden Rose!
12 października 2019
moje patenty na rozświetloną cerę, czyli znów Makeup Revolution
Hej hej!
Dziś w ramach krótkiej przerwy od gadania o cieniach, pogadamy o produktach do makijażu twarzy. Pokażę Wam moje kompakty od MUR, których używam do rozświetlania cery i wykańczania szpachli. Opowiem Wam zarówno o tych, które zalegają u mnie już od dość dawna i zdążyły się przewinąć na ajce, jak i o tych, które dołączyły do kolekcji niedawno. Myślę, że nie ma sensu dalej przedłużać, zapraszam!
5 października 2019
pomarańcza w czekoladzie - paleta Makeup Revolution Chocolate Orange
Hej hej!
Dzisiaj znów przychodzę z recenzją paletki. Do tego znowu od Makeup Revolution, ale co poradzę - to ich palety stanowią u mnie numer 1 i większość kolekcji. To kolejny wpis z serii "po latach", bo tę ślicznotkę dostałam na urodziny w 2018, a więc już ponad półtora roku temu. Jeśli ciekawi Was paleta Chocolate Orange z MUR, zapraszam do lektury!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



